Zdrowy sposób na włos, czyli trychologia lekarska
Wypadanie włosów to wstydliwy problem, z którym zmaga się tysiące ludzi. Przyczyny utraty włosów mogą być bardzo różne i wymagać podjęcia zupełnie różnych kroków. Zmianami na skórze głowy oraz nadmiernym wypadaniem włosów zajmuje się dermatologia, a precyzyjniej mówiąc: trychologia, młoda i prężnie rozwijająca się gałąź dermatologii. O trychologii i problemie wypadania włosów rozmawiamy z lek. Natalią Stütz-Woźniak, trychologiem, lekarzem w trakcie specjalizacji z dermatologii i lekarzem medycyny estetycznej w Enklawa Institute.

Pani doktor, statystycznie – jaki procent społeczeństwa doświadcza problemów z włosami?
Wypadanie włosów, nazywane również naukowo łysieniem, to problem, który może dotknąć prawie każdego z nas. Uważam, że dobrze obrazują to statystyki: dwie trzecie kobiet do 65 roku życia doświadczyło utraty włosów, natomiast co czwarty mężczyzna doświadczy tego jeszcze przed 30 rokiem życia. Te liczby świadczą o powszechności problemu, o którym jednak za rzadko mówimy. Utrata włosów jest niestety wciąż problemem wstydliwym, który ma negatywny wpływ na naszą samoocenę.
Kiedy powinniśmy zacząć się martwić i szukać pomocy?
Istnieje wiele mitów, mówiących o „dozwolonej” ilości wypadających dziennie włosów. Uważam, że kiedy intuicja podpowiada nam, że dzieje się coś nieprawidłowego, to powinniśmy jej posłuchać i od razu zgłosić się do lekarza. Wyznaję dość kontrowersyjną filozofię: nie zapraszam pacjentów na pierwszą wizytę z wykonanymi wcześniej badaniami. Wierzę w precyzyjny wywiad lekarski oraz profesjonalne badanie trichoskopowe i dopiero na ich podstawie ustalam, jakie informacje, w postaci badań, są jeszcze potrzebne do kompletnej diagnozy. Diagnoza to proces złożony, wymagający holistycznej pracy.
W takim razie z jakimi problemami najczęściej zgłaszają się do Pani pacjenci?
Jeśli chodzi o mój gabinet, to jest to najczęściej łysienie androgenowe, które dotyka zarówno mężczyzn, jak i kobiet. Choroba ta potrafi mieć nietypowy przebieg, pojawiać się w bardzo młodym lub zaawansowanym wieku. Towarzyszą jej również różnego rodzaju schorzenia. Na przykład wiele pacjentek zgłasza się z problemem utraty włosów w okresie menopauzalnym. Leczę coraz więcej pacjentów, którzy tracą włosy w wyniku problemów endokrynologicznych, takich jak insulinooporność, zespół jajników policystycznych, czy niedoczynność tarczycy. Kolejna grupa to osoby mające problemy ze skórą głowy, u których występuje potrzeba przywrócenia jej poprawnej mikroflory, odtworzenie bariery hydrolipidowej. Zdarzają się również osoby chorujące na bardziej złożone rodzaje łysienia, takie jak łysienie plackowate czy różnego rodzaju łysienia bliznowaciejące.
W jaki sposób w Pani gabinecie leczy się te rodzaje łysienia?
Wiedza na temat leczenia łysienia rozwija się wyjątkowo dynamicznie i wymaga ode mnie stałego doskonalenia się oraz poszukiwań nowych metod. Regularnie wprowadzam do gabinetu nowoczesne techniki leczenia, zawsze oparte o solidnie przeprowadzone badania naukowe. Do moich autorskich zabiegów należą radiofrekwencja skóry głowy z dodatkiem osocza bogatopłytkowego, endermologia skóry głowy uzupełniana światłoterapią LED oraz mezoterapia dutasterydem. Te rewolucyjne metody wspieram leczeniem farmakologicznym, suplementacją oraz poprawnie dobraną pielęgnacją, którą można zakupić w Skin Bar w Enklawa Institute.
Skąd u Pani pomysł, by zająć się tak wąską specjalnością?
Kilka lat temu sama poważnie zachorowałam na łysienie i okazało się, że niewiele osób w kraju specjalizuje się w tej dziedzinie. Postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce i jednocześnie odkryłam swoją wielką pasję, którą mogę realizować na co dzień. Myślę, że z tego powodu dobrze rozumiem swoich pacjentów.
Czy jako lekarz w trakcie specjalizacji z dermatologii zajmuje się Pani także leczeniem skóry?
Oczywiście, szeroko pojęta dermatologia oraz medycyna estetyczna to moje „koniki”. Wraz z właścicielką Enklawy i starszym terapeutą skóry Martą Czerkawską-Burgs opracowujemy najbardziej wyszukane terapie z wysoką skutecznością, wszystkie w nurcie Slow Aging, co rozumiemy jako trening dla skóry i ciała, pobudzający procesy naprawcze i stymulujące. Nie jesteśmy instytutem, w którym jako pierwszy zabieg zaproponujemy pacjentowi botoks czy wypełniacz. Takie zabiegi wykonujemy tylko z wyjątkowych potrzeb medycznych.
Dziękuję za rozmowę.




